wtorek, 23 marca 2010

---M.A.S.A.K.R.A---

TO JEST PO PROSTU NIE DO OGARNIĘCIA!!!!!

nie mogłem zostawić tego bez komentarza- dla tego pytam się co się do K**** Nę*** dzieje z ta młodzieżą- czy ja się stężeje czy to tylko młodzież wraca do każeni - do kamienia łupanego, do czasów gdy"podejrzewam takie rzeczy mogły zaistnieć- chodź pewnie mogły by grozic pożarciem"
W.T.F!!!



............. ja się K**** poddaje....

episode one/ chapter fourth

kolejny dzień zmagań z szara rzeczywistością.
kolejny dzień przeskakiwania kłód rzucanych bezlitośnie przez wykładowców.
kolejny z serii tych pracowitych.
kolejny z nie kończących się przed 24..
I znów wszystko było by zwyczajne, niczym papier toaletowy: długie, szare i do dupy, po raz kolejny gdyby nie jedna anty-RUTYNA.

Dzień dzisiejszy był PIERWSZYM dniem wiosennym, słonecznym i niosącym nadzieje -nadzieje na poprawę nadchodzących dni, przełamanie rutyny i wyzwolenie z okowów szarości.
Bogu dzięki za słońce, regenerujące zapał i chęci do życia.

Poranna refleksja...
czy dzisiejsze pierwsze promienie odpowiedzialne za uwolnienie mnie z błogiego snu były zapowiedzią czegoś dobrego?
-czas pokaże.

poniedziałek, 22 marca 2010

eipsode one/ chapter III

upłynęło wiele czasu od mojej ostatniej wizyty w moim małym sanktuarium...
...brak czasu, nadmiar obowiązków odwlekana nauka czy może brak refleksji którymi mógł bym się podzielić z każdym potencjalnie zainteresowanymi...?
Te jaki i wiele innych powodów których przedstawić nie jestem wstanie miały wpływa na moją ostatnia nieobecność/nieobecność.
Dziś czas na zwieńczenie długo odwlekanego projektu z P.K.M
jak zawsze brak motywacji i chęci -nawet w obliczu środowego death line-u.
20:01 wciąż brak jakichkolwiek widocznych oznak zapału..
/apeluję o pomoc

piątek, 5 marca 2010

step one/ chapter two



64 dzień roku nieprzystępnego 17:15 czasu środkowo europejskiego

kolejny dzień skłania się ku końcowi
/za oknami ta sama codzienna szarość, pozbawiona życia rzeczywistość,
gdyby nie moja...
...wciąż skrywał bym się w mroku/

po owocnym dniu niezwyczajnie pustym od codziennych niepowodzeń znów wylądowałem z oczami wpatrzonymi w monitor usiłując zebrać myśli w spójną całość i przelać je na 'papier'.
pisząc sam do siebie chyba nieświadomie staram się zadawać sobie te "trudne" pytania, pozostawiając je kolejno bez odpowiedzi..

...czy kolejnych 15 tygodni niosły będą ze sobą tak pożądane odpowiedzi, uspokoją myśli, zaspokoją pragnienia?

czas pokaż

czwartek, 4 marca 2010

krok pierwszy / step one


blog.. mój pierwszy własny blog..
nie wiem czy ktoś to przeczyta, czy ktoś żuci chodź by cień uwagi.
w prawdzie jestem tylko jednym z 6,790,062,216 obywateli "wolnego świata"
dzień nie należał do tych "zwykłych" dni, regularnych dni, dni jak co dzień ale o tym może później..
za to wieczór,

wieczór nie rożni się od żadnego z minionych 50 a przynajmniej żaden nie zatarł śladu w mojej pamięci.

x/50......
znowu niczym bohater "bezsenności w seattle" spoglądam w pozbawiony życia, miejski krajobraz usłany betonowymi klockami.
...nie mal że pierwsza w nocy a ja nawet myślami nie uciekam pod prześcieradło. i znów od rana będę się snuł do południa niczym zjawa.
sam sobie jestem winien, wpatrywanie się w monitor na pewno tu nie zaradzi......





dzisiejszego dnia za sprawą pewnego profesora i doktora z katedry termodynamiki radykalnie zmieniony został sposób w jaki postrzegałem rzeczy. aż dziw bierze jak za sprawa 20 minutowej rozmowy dotarli do mojej głęboko zakorzenionej ambicji, obnażając moje słabości i jakże wielką niewiedzę. mimo rozsądku jakim zawsze starałem się kierować nie zawsze udawało mi się podejmować trafne decyzje. historia pokazała iż czasami decyzje uważane wcześnie za 'trafne' okazały się 'trefne'. "Nic co ludzkie nie jest mi obce"- będę więc walczył ze swoimi słabościami i dążył do samo spełnienia. owa dwójka ukazała mi skrywaną we mnie żądzę wiedzy, chęć samodoskonalenia. w 99% już nie technolog... czy mechanika płynów jest tym czego szukałem...?
czy błędy ostatnich 5 miesięcy nie przeszkodzą mi w otwarciu nowego rozdziału w moim życiu? czy pomimo słabości i za sprawą nieodkrytych jeszcze zdolności uda mi się wybić ponad szarą skorupę?

... na te i wiele innych pytań odpowiedz ujawni się sama.. czas pokaże czy moje plany to owoc jednorazowego uniesienia, stanu ducha, czy radykalnej zmiany w stosunku do wszechrzeczy.